Serwis znalezionych fraz
jezioro osobliwości

Temat: ZLOT?
hehe... Moja koleżanka spadła z roweru i ma siniaka na cał y pośladem i pół uda, i do tego opuchlizna, taka, ze ło... Doradziłam jej tabletki z wyciągiem z Kasztanowca oraz maść taka fajną na obrzęki i już jej zniknęło

Zresztą w aptekach są tysiące maści na siniaki, zaraz po nich znikają..
Źródło: dookie.fora.pl/a/a,44.html



Temat:
na chorobach skórnych nijak się nie znam, ale wiem jedno - po tym, jaką mamy skórę "widać", co się dzieje w organizmie. skóra nie "psuje" się sama z siebie, zwykle jest lustrem wewnętrznych zaburzeń.
więc w Twoim przypadku podjęłabym możliwie najszybciej jakieś środki mające na celu ustalenie, co jest przyczyną takowego stanu aby móc zacząć temu zapobiegać, zwłaszcza że jak piszesz, nie jest to specjalnie świeży problem.
nie mam też pojęcia, jakiego lekarza poza dermatologiem Ci polecić. może spróbuj coś z medycyny niekonwencjonalnej? jakis bioterapeuta na przykład? ja osobiście nie wierzę w to za bardzo, ale moja siostra ma dość silną łuszczycę i nic jej nie pomagało dopóki nie poszła właśnie do jednego bioterapeuty. dermatolodzy dawali jej maści, antybiotyki, cuda do smarowania, kąpania się i nic. najwyżej jeszcze coś ją uczulało i było gorzej. a ten bioterapeuta? dał jej jakieś ziołowe tabletki i co najważniejsze - maść mumijo, która działa cuda, nie tylko na chorą w ten sposób skórę, ale też na opryszczkę, pękające pięty, trudnogojące się rany, siniaki, opuchnięcia. to bardzo sprawdzona rzecz, pomogła już tylu osobom, nawet mi i połowie mojej rodziny, a siostra ma po niej niemal gładką skórę, bez większych śladów łuszczycy.
aż patrzyłam w googlach, jest o niej trochę, może poczytaj i pomyśl o niej. ja polecam spróbować, bo nie jest droga - kupuję w aptece o. bonifratrów takie pudełeczko jak standardowy krem za 15 zł i starcza na dość długo. jakbyś miała jakieś pytania, to w granicach swoich możliwości służę wiedzą i pomocą
Źródło: hirsutyzm.fora.pl/a/a,605.html


Temat: OHYDA
kurde.. jest środek kasujący wszelkie oparzenia ( mowię zupełnie poważnie.. wszelkie!!!! )
nazywa się to Pommade Saint-Hugon... jest maścią ziołową niebywale skuteczną na oparzenia ( po 12 godz. brak śladów ), uderzenia ( gwarantowany brak guzów czy siniaków ) stany ropne etc.. etc..

Problem, że jest produkowany przez Kartuzów i jest do kupienia ( w dość bandyckiej cenie 12 Euro za op. ) tylko w jednej aptece w Grenoble.
Wszyscy krewni i znajomi królika - a szczególnie Ci posiadający dzieci - zamawiają ją u żony. W tym roku kupiła chyba 12 op. i bała się , że zostanie zatrzymana na granicy.

Przykąld działania? prosze bardzo . Tesciowa przez pomyłke właczyla gaz pod rączką garnka. Złapałem.. zadymiło tylko z reki. W odruchu pod zimną wode i natychmiast maść. Po smarowaniu bolało tak cholernie, ze gonilem wokół domu... tylko że na drugi dzień skóra była tylko lekko zaczerwieniona ( pomijajac spalony naskórek ). Bez pecherzy.. bez ran!


Źródło: trzydziestki.fora.pl/a/a,1133.html


Temat: Czy i czym smarować guz?
Podobno pomaga maść z arniki ( do kupienia w aptece).
Smarowałam kiedyś małego jak sobie nabił siniaka na policzku ale nie wiem czy szybciej się goiło.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=73508


Temat: Krwiaki, siniaki
kup sobie masc arnikowa w aptece kosztuje do 10 zl a starcza na dlugo. idealna na wszelkiego rodzaju siniaki, krwiaki pewnie tez. zejdzie do tygodnia i bolec przestanie:)
Źródło: antyforum.pl/viewtopic.php?t=5991


Temat: Siniaki
Zielono-żółto-fioletowe zabarwienie na skórze nie tylko nieestetycznie wygląda, ale także boli. Przyczyny pojawienia się siniaków mogą być różne. Zdarza się jednak, że powstają one samoistnie. Ciężko jest się przed nimi ustrzec, ale warto wiedzieć, co można zrobić, aby ryzyko ich powstawania było mniejsze i aby szybko się ich pozbyć.

Siniaki powstają na skutek uderzenia, upadku lub zwichnięcia. Dochodzi wtedy do przerwania ściany naczynia, a w efekcie do wylania się krwi do otaczających tkanek. Miejsce to od razu zmienia kolor - od czerwonego przez fioletowy do żółtego. Czasem oprócz siniaka powstaje obrzęk i stwardnienie skóry. Jest to uwarunkowane ilością wylanej krwi. Większość siniaków znika w ciągu tygodnia. Jednak kiedy przybierają postać nierównych plam i są bolesne, należy zgłosić się do lekarza, który zleci wykonanie badań krwi w celu określenia liczby płytek, pomiaru czasu krzepnięcia i krwawienia. Czasami konieczne jest wykonanie zabiegu polegającego na nakłuciu, wyciągnięciu treści z krwiaka i oczyszczeniu jego jamy. Kilka godzin po przeprowadzonym zabiegu krew krzepnie, a rana szybko się goi.

U niektórych osób, zwłaszcza u kobiet, siniaki pojawiają się często nawet przy niewielkim urazie np. w wyniku przypadkowego uderzenia o kant mebli lub wskutek masażu. Zdarza się też, że nie mogą sobie odtworzyć w pamięci przyczyny jego powstania. Osoby te mają zwiększoną podatność na pękanie naczyń krwionośnych. Pojawianie się siniaków może być oznaką zaburzeń układu krzepnięcia, dlatego warto wybrać się wtedy do lekarza.

Sposoby radzenia sobie z siniakami:

- przykładanie lodu lub zimnego okładu do miejsca stłuczenia w ciągu dnia, z 15 - minutowymi przerwami, podczas których skóra powinna osiągnąć w naturalny sposób normalną temperaturę,
- po upływie 24 godzin przykładanie ciepłych kompresów poprawiających krążenie krwi i przyspieszających wchłanianie,
- układanie wyżej tej części ciała, na której tworzy się siniak,
- zażywanie witaminy C - przy skłonnościach do powstawania sińców zaleca się 3 razy dziennie 500 mg witaminy C (po konsultacji z lekarzem). Dawkę można zwiększyć do 1000 mg, jeżeli wykluczone zostały zaburzenia układu krzepnięcia i inne choroby,
- zastosowanie kremu, maści lub żelu z arniki górskiej, która przyspiesza gojenie. (Uwaga - przy zastosowaniu koszyczków z arniki istnieje ryzyko wywołania alergii),
- smarowanie maścią z korzeni żywokostu,
- okłady z żywokostu zawierającego alantoinę, która pobudza wzrost nowych komórek. Należy sparzyć 2 łyżki suszonych lub świeżych liści i ułożyć je między dwiema warstwami gazy, którą przykłada się bezpośrednio do siniaka,
- stosowanie preparatów z oczaru wirginijskiego,
- przykładanie świeżych liści babki zwyczajnej,
- inne dostępne w aptece maści i żele.

Co przyczynia się do powstawania sińców?

- nadmierne ćwiczenia fizyczne, które mogą być przyczyną mikrouszkodzeń naczyń krwionośnych,
- uzależnienie od alkoholu i środków odurzających (u tych osób stwierdzono skłonność do powstawania sińców),
- zażywanie niektórych leków przeciwzapalnych, przeciwdepresyjnych, przeciwastmatycznych i obniżających krzepliwość krwi. Podobny wpływ na pojawianie się siniaków ma aspiryna,
- niedobór witaminy C.

Samoistne powstawanie sińców może być wynikiem poważnych chorób np. hemofilii, ciężkich chorób krwi (białaczka). Zgrubienia wyglądem przypominające sińce występują także w zaawansowanym stadium AIDS.
Nie lekceważ siniaków i sprawdź przyczynę ich powstawania u lekarza.

Źródło: kafeteria
Źródło: cafemirenium.kylos.pl/viewtopic.php?t=13366


Temat: Rumieniec bez wstydu
Twoje policzki, broda i czoło są ciągle zaczerwienione? Rumieniec staje się intensywniejszy, gdy wystawisz twarz na wiatr lub wypijesz gorącą kawę? To mogą być pierwsze symptomy trądziku różowatego. Nie bagatelizuj ich, bo za kilka lat staną się bardziej dokuczliwe i trudniejsze do leczenia.

Czerwienisz się ze złości, ze wstydu, z zimna albo z gorąca. Rumieniec pojawia się na krótko i znika bez śladu. To całkowicie naturalne, nie ma powodów do obaw. Jeśli jednak zaczerwienienie skóry twarzy utrzymuje się przez cały czas - zmienia się tylko jego intensywność - konieczna jest wizyta u dermatologa. Od takiego rumienienia zaczyna się trądzik różowaty.

Słyszałaś pewnie, że choroba ta dotyczy wyłącznie starszych kobiet, najczęściej w okresie menopauzy. Owszem, panie przed pięćdziesiątką cierpią na trądzik różowaty, ale zazwyczaj w bardzo zaawansowanej postaci. Pierwsze objawy choroby mogą wystąpić nawet u dwudziestolatki, a najczęściej pojawiają się u kobiet po 30. roku życia. Im szybciej zauważysz te symptomy i zaczniesz je leczyć, tym lepiej. Zaniedbany rumień może prowadzić do powstawania pajączków, grudek i krostek, które trudno poddają się terapii.

Jak to wygląda

Najpierw zauważasz dość intensywne zaczerwienienie nosa, potem zaróżowiają się policzki. Wkrótce rumieniec obejmuje czoło i brodę. Skóra piecze, swędzi, pali, staje się nieprzyjemnie napięta. U niektórych osób zaczerwienienie nasila się pod wpływem rozmaitych czynników, takich jak: niska lub wysoka temperatura, wiatr, nadmierna suchość lub wilgotność powietrza, słońce, stres, alkohol, pikantne potrawy, ćwiczenia fizyczne, sauna, kosmetyki do pielęgnacji twarzy, leki rozszerzające naczynia, sterydy, niektóre leki obniżające poziom cholesterolu. Przewlekłe zaczerwienienie to stan zapalny, który może prowadzić do przerostu różnych elementów w skórze właściwej, m.in. do przerostu naczyń krwionośnych. Im dłużej utrzymuje się rumień, tym wyraźniejsze i bardziej widoczne stają się naczynka.

W pewnym momencie jest ich już tak dużo, że przybierają postać pajączków. Kolejna faza choroby to powstawanie grudek i krostek tam, gdzie skóra jest mocno zaczerwieniona. W tym okresie często dochodzi również do zapalenia brzegów powiek. Objawia się to łzawieniem, pieczeniem oczu i nadmierną wrażliwością na światło. I wreszcie ostatni etap trądziku różowa- tego, czyli przerost skóry, zwykle na nosie i na czole. Na szczęście takie przypadki zdarzają się niezmiernie rzadko.

Genetyka i solarium

Tak naprawdę do końca nie wiadomo, dlaczego jedni mają trądzik różowaty, a inni nie. Lekarze uważają, że w grę wchodzą rozmaite czynniki. Przede wszystkim genetyka. Jeśli twoja mama ma na twarzy rumieńce i pajączki, istnieje spore prawdopodobieństwo, że pojawią się one też u ciebie. Ryzyko dodatkowo wzrasta, jeżeli latem lubisz się opalać (albo często korzystasz z solarium). Promienie UV to drugi istotny czynnik sprzyjający chorobie. Jeśli ze skóry z trądzikiem różowatym pobierze się fragment i wykona biopsję, to niemal w 100 procentach przypadków badanie wykaże poważne uszkodzenia posłoneczne. Poza genetyką i promieniami UV do powstania trądziku różowatego mogą przyczyniać się również rozmaite drobnoustroje, np. roztocze zwane demodex folliculorum, czyli nużeniec ludzki i bakteria helicobacter pylorii. Helicobacter odpowiedzialny jest przede wszystkim za powstawanie choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy, ale może mieć również związek z trądzikiem różowatym. Zauważono bowiem, że podczas antybiotykoterapii u osób z chorobą wrzodową (cierpiących "przy okazji" na trądzik) wyeliminowanie helicobactera wyraźnie poprawia stan skóry.

Troskliwa pielęgnacja

Dostrzegłaś u siebie pierwsze objawy trądziku różowatego? Twoja wrażliwa skóra będzie potrzebowała szczególnej pielęgnacji. Podstawową sprawą jest ochrona przed promieniami UV. Jeśli kiedykolwiek chodziłaś na solarium, teraz całkiem z niego zrezygnuj. Na co dzień używaj kremów do twarzy z filtrem przeciwsłonecznym, nawet jesienią. Twoje kosmetyki powinny być bardzo delikatne - najlepiej pozbawione barwników, środków zapachowych, z jak najmniejszą ilością konserwantów (dokładnie czytaj etykiety). W aptekach jest wiele preparatów z linii rosea lub anti-rougeurs, czyli przeznaczonych do pielęgnacji cery z trądzikiem różowatym.

Gdy już kupisz krem z takiej serii, na wszelki wypadek wykonaj próbę tolerancji. Najpierw posmaruj tylko fragment skóry, np. za uchem i sprawdź, czy nie pojawiło się tam zaczerwienienie. Do zmywania twarzy idealne będą żele i płyny micelarne (zawierające cząsteczki - micele "przyciągające" zanieczyszczenia) lub po prostu woda termalna. Codziennie wieczorem możesz również robić sobie delikatny masaż twarzy. Pamiętaj jednak, że ani kosmetyki, ani masaże nie wyleczą trądziku różowatego. Tu może pomóc tylko lekarz dermatolog.

W jaki sposób leczy się trądzik różowaty?

W pierwszej fazie choroby, gdy występuje wyłącznie rumień, najczęściej wystarcza smarowanie skóry maścią z antybiotykiem, np. metronidazolem. Taka terapia trwa kilka tygodni. Wykorzystujemy tu przeciwzapalne działanie antybiotyku. Gdy trądzik jest bardziej zaawansowany (na skórze widać grudki i krostki), trzeba podać antybiotyk doustnie. Wdrażamy wówczas leczenie tetracykliną, która wymaga stosowania nawet przez kilka miesięcy albo metronidazolem w tabletkach - wówczas terapia trwa krócej, kilka tygodni.

Nie powinniśmy natomiast używać maści ze sterydami. Mogą wydawać się kuszące, bo szybko likwidują stan zapalny. Ale w przypadku tego typu trądziku sterydy pomagają tylko na chwilę, a potem zdecydowanie pogarszają stan skóry i sprawiają, że choroba staje się trudniejsza do opanowania. Jednym z objawów trądziku różowatego, a właściwie skutkiem długo utrzymującego się rumienia, są widoczne na twarzy telangiektazje (pajączki). Takich zmian nie zlikwidujemy, smarując skórę maścią czy łykając tabletki.

Potrzebny jest laser (najczęściej typu IPL albo argonowy). Laserowe zamykanie naczyń to prosty, trwający kilka minut zabieg, a efekty uboczne w postaci siniaków czy strupków mijają w ciągu 10 dni. Również rumień możemy leczyć laserowo, ale zaczerwienienie musi być "utrwalone", jeśli rumień pojawia się i znika - nie kwalifikuje się do takiej terapii. Na najcięższe stadium choroby (przerost skóry) też stosujemy laser (np. typu CO2), za pomocą którego usuwamy przerośniętą tkankę. Trądzik ma tendencję do nawracania, w ciężkich przypadkach dobre efekty przynoszą podawane doustnie retinoidy (np. roaccutan).

Źródło: dziennik.pl
Źródło: cafemirenium.kylos.pl/viewtopic.php?t=6824





© jezioro osobliwości Design by Colombia Hosting